Kariera
Nasi pracownicy
Nasi pracownicy
Grzegorz Bąk
Grzegorz Bąk, mistrz branżowy przebudowy i osprzętu w Zakładzie Walcownia Średnia i Gospodarka Walcami w Dąbrowie Górniczej
W dąbrowskiej hucie pracuje od 1993 roku. Jako absolwent technikum hutniczego zaczynał pracę na stanowisku operatora urządzeń technologicznych mostka 1.1. Przez dziesięć lat, do roku 2006, był operatorem urządzeń technologicznych na mostku 3.1. Przez ponad rok zastępował brygadzistę walcarek, w 2007 roku awansował na mistrza zmianowego. Obecnie jest mistrzem branżowym przebudowy osprzętu w walcowni średniej.
Poza praca zawodową, studiuje zarządzanie i inżynierię produkcji w Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach. Aktualnie jest na czwartym roku.
W wolnym czasie lubi oglądać filmy o tematyce wojennej. Ma ich wiele w swojej filmotece. - Chciałbym kiedyś zobaczyć miejsce, w którym rozegrała się największa w historii operacja desantowa drugiej wojny światowej (lądowanie w Normandii) - mówi Grzegorz Bąk. – Przy każdej okazji staram się odwiedzać miejsca związane z wydarzeniami historycznymi. Ostatnio byłem w Jastarnii i zwiedzałem bunkry oraz umocnienia z czasów drugiej wojny światowej. Poparciem moich zainteresowań była służba w wojskach powietrzno-desantowych w Bielsku Białej.
Sławomir Domin
Sławomir Domin, mistrz utrzymania ruchu mechanicznego w Zakładzie w Sosnowcu.
Jest absolwentem wydziału Inżynierii Materiałowej i Metalurgii Politechniki Śląskiej w Katowicach.
- Będąc studentem ostatniego roku aplikowałem do programu „ZainSTALuj się” w ArcelorMittal Poland. Wyzwanie było duże, testy i egzaminy wstępne – trudne. Okazało się jednak, że zainteresowałem komisję swoją osobą na tyle, że zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Zaproponowano mi staż w inwestycjach w Zakładzie w Sosnowcu, a po kilku miesiącach -
stanowisko mistrza utrzymania ruchu mechanicznego, które piastuję do dziś.
Odpowiada za pracę trzech wydziałów: walcowni zimnej, drutu spawalniczego i mat budowlanych.
- Ciągle się uczę i zdobywam nowe doświadczenie, ale cieszę się z takiego tempa i wyzwań – dodaje.
Jest zwolennikiem aktywnego wypoczynku. Wraz z nadejściem wiosny kupuje rower i zamierza wspierać ekologiczny sposób docierania do pracy. - Swego czasu niemalże „wybiegałem sobie” stopień Kaprala podczas przeszkolenia CSSP w Koszalinie, być może teraz wyjeżdżę podwyżkę – mówi ze śmiechem.
Wierny kibic, najlepszej jego zdaniem, choć nie zawsze będącej w formie – drużyny piłkarskiej Zagłębie Sosnowiec.
Marcin Gajek
Marcin Gajek, operator walcarki nawrotnej w walcowni gorącej w Krakowie
W krakowskiej hucie pracuje od 1997 roku. Do wyboru hutniczej szkoły zawodowej namówił go ojciec, który od wielu lat pracuje na wielkich piecach. Szkoła gwarantowała zatrudnienie, już w trakcie pracy Marcin Gajek ukończył liceum ogólnokształcące.
Od początku pracuje w walcowni gorącej, najpierw starej, a teraz – w nowej. W „starej walcowni” stopniowo zdobywał doświadczenie jako operator grupy walcarek wstępnych.
Gdy rozpoczęła się budowa nowej walcowni wysłano go na szkolenie w Eisenhüttenstadt, gdzie poznawał tajniki walcowania na klatce nawrotnej. Po rozpoczęciu regularnego walcowania, zmienił walcownię ze starej na nową. Na początku, jak sam przyznaje „ręce się pociły”, ale po dwóch latach sterowanie klatki nawrotnej nie ma dla niego tajemnic. Na co dzień kontroluje wszelkie operacje zwiane z pracą walcarki nawrotnej, łącznie z wymianą walców roboczych i oporowych.
- Chciałbym nadal tu pracować. Wszelkie prace są zautomatyzowane, praktycznie większość czasu spędzam przez ekranem komputera, w którym zaprogramowano cały cykl walcowania. Wszyscy na tym stanowisku znamy się, mamy do siebie zaufanie. Warunki pracy też są dobre. No może tylko praca w cyklu zmianowym, ale do tego przez te lata pracy się przyzwyczaiłem – mówi Marcin Gajek. Choć teraz pracę musi godzić z opieką nad dwójką małych dzieci.
Dariusz Turek
Dariusz Turek, główny specjalista ds. BHP nadzoru nad spółkami zależnymi i wykonawcami w ArcelorMittal Poland
Jest absolwentem Politechniki Krakowskiej i Prywatnej Wyższej Szkoły Ochrony Środowiska w Radomiu o specjalności Bezpieczeństwo i Higiena Pracy. Ukończył też drugą edycję Akademii Menedżera.
- Pracę w hucie rozpocząłem na stanowisku ślusarz-energetyk w Biurze Utrzymania Ruchu w Zakładzie Walcownia Zimna Blach. Ponieważ sprawy bezpieczeństwa były zawsze dla mnie bardzo ważne, gdy dowiedziałem się o możliwości przeniesienia się do działu BHP, niezwłocznie zgłosiłem swoją kandydaturę i zostałem przyjęty. Od 12 lat czuwam, nadzoruję i doradzam w zakresie przestrzegania przepisów i zasad BHP. Pomimo tego, że jest to praca bardzo odpowiedzialna i wyczerpująca to bardzo ją lubię i cenię. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Większość czasu spędzam w terenie, gdzie przyglądam się wykonywanym pracom i natychmiast reaguję na ewentualne nieprawidłowości.
W związku z nowym stanowiskiem, zakres moich obowiązków znacząco się poszerzył. Odpowiadam m.in. za: organizację, nadzór i prowadzenie szkoleń BHP dla wszystkich wykonawców pracujących na terenie Spółki, biorę udział w powołanych Komisjach BHP w spółkach zależnych, czuwam nad wdrożeniem w spółkach zależnych i firmach prowadzących prace na terenie naszej firmy, wszystkich wytycznych korporacyjnych i Zarządu ArcelorMittal Poland dotyczących spraw bezpieczeństwa i higieny pracy.
Wolne chwile lubi spędzać w gronie rodzinnym.
Janusz Kur
Janusz Kur, pracuje w komórce doskonalenie i wsparcie produkcji w Zakładzie Świętochłowice Jest absolwentem Politechniki Śląskiej w Katowicach. Ukończył Wydział Inżynierii Materiałowej i Metalurgii, kierunek: zarządzanie i inżynieria produkcji, specjalizacja: zarządzanie w procesach inżynierii powierzchni.
- Moja przygoda z ArcelorMittal rozpoczęła się w marcu 2008 roku – wspomina Janusz Kur. - W ocynkowni w Świętochłowicach odbywałem miesięczną praktykę. Po obronie pracy dyplomowej dotyczącej powłok cynkowych od razu rozpocząłem trzymiesięczny staż, który trwał od lipca do września. Od października zacząłem pracować na linii ocynkowania. Dzięki pomocy szefa i specjalisty ds. linii ocynkowania dokładnie poznałem proces technologiczny, który wcześniej znałem tylko w teorii. Brałem udział w projektach związanych z uruchomieniem drugiej kąpieli cynkowej, przepompowywaniem ciekłego cynku pomiędzy wannami.
Obecnie pracuje w komórce wsparcia produkcji, gdzie zajmuję się projektami dotyczącymi linii ocynkowania związanymi zarówno z jakością wyrobu, jak i procesu technologicznego. Uczestniczy w programach: maSzTALent i Twinning. Do sukcesów z jego udziałem można zaliczyć: uruchomienie żurawia wraz z dedykowaną formą do usuwania zgarów, które usprawniają proces oczyszczania kąpieli cynkowej, a także opracowanie optymalizacji nastaw pieca do wyżarzania blachy na linii ocynkowania, które pozwoliły zredukować zużycie gazu ziemnego. Poza pracą zawodową interesuje się historią II wojny światowej.
Ryszard Lengrzyk
Ryszard Langrzyk, mistrz warsztatu opakowań w oddziale w Świętochłowicach
Pracuje w świętochłowickiej hucie od 1989 roku. Zaczynał jako ślusarz, a później spawacz na stalowni w utrzymaniu ruchu mechanicznego.
W 1996 roku, po zamknięciu stalowni, został przeniesiony na wydział przetwórstwa, gdzie pracował kolejno jako spawacz, ślusarz i hydraulik wysokociśnieniowy w utrzymaniu ruchu. W 2008 roku był operatorem na linii ocynkowania, następnie ekspedytorem wyrobów gotowych. Obecnie jest mistrzem warsztatu opakowań.
W trakcie pracy zawodowej skończył technikum samochodowe, a 2008 roku - studia inżynierskie w Śląskiej Wyższej Szkole Zarządzania w Katowicach, specjalizacja - zarządzanie transportem i logistyka.
- W świętochłowickiej hucie pracowała prawie cała moja rodzina – mówi Ryszard Langrzyk.
– Babcia najpierw pracowała w laboratorium, a później w magazynie drewna. Ojciec był spawaczem na wydziale stalowni. Z hutą związani byli też jego bracia - jeden pracował jako tokarz na wydziale remontowo-mechanicznym, a drugi był elektrykiem na walcowni bruzdowej. Z kolei bracia i siostra mojej mamy pracowali na stalowni, a dwaj szwagrowie na walcowni bruzdowej, jeden do dziś pracuje na linii powlekania.
Wolny czas pan Ryszard spędza z rodziną na działce. Bardzo lubi wędkować.










